
Jestem słoikiem i jestem z tego dumna!
Sprowadzają się w pogoni za lepszym życiem. Do pracy lub szkoły przynoszą słomę w butach i prowincjonalny brud za paznokciami. W piątek wychodzą wcześniej, żeby jechać na tę swoją wieś. W niedzielę wracają. Zziajani i obładowani bagażem, jakby szykowali się na wojnę, wpadają do miejskiego autobusu, potrącając przy tym co najmniej trzy osoby. My, przyjezdni tak mamy. Wy, miejscowi możecie patrzeć i zazdrościć.