
Zadebiutowali na YouTube w kwietniu tego roku. Od tego czasu nagrali już ponad trzydzieści filmików, które ogląda nawet po milion widzów. Najczęściej improwizują, a spotkać może ich każdy, kto mieszka w Łodzi. O sukcesie, jaki osiągnął kanał „JelenieJaja”, opowiada Piotr Jeleń, student Wydziału Aktorskiego w Łodzi, twórca całego zamieszania.
Adrian Jabłoński: Pomysł na „Jelenie Jaja” wytworzył się pod wpływem kierunku, jaki studiujesz?
Piotr Jeleń: Nie, kanał miał być czymś jeszcze innym, odejściem od grania dramatycznych postaci w stronę komizmu. Już przed studiami marzyłem o zostaniu najlepszym komikiem w Polsce, potem to marzenie zamieniło się w chęć stworzenia małego studia filmowego, dzięki któremu nasz kanał będzie mógł realizować coraz bardziej profesjonalne materiały :)
AJ: Na YouTubie obecnie mamy wręcz wysyp kanałów z prankami, żartami. Czerpiesz z którychś inspiracje?
PJ: Raczej staram się tworzyć coś, czego jeszcze nie było, inspiracją są przede wszystkim filmy telewizyjne i kinowe.
AJ: Jak to jest z tymi „okularami z kamerą”? Wszystko nagrywacie w ten sposób? Nikt się nigdy nie zorientował?
PJ: Wiele materiałów jest kręconych z okularów, ale powoli wchodzimy w bardziej filmowe ujęcia kręcone już profesjonalnymi kamerami. Ludzie bardzo rzadko zauważają kamerkę.
AJ:Reakcje ludzi w wyświetlanych filmach są najczęściej pozytywne. Miałeś jakieś nieprzyjemne sytuacje?
PJ: Bardzo, ale to bardzo rzadko pojawiają się negatywne reakcje i są to reakcje w formie jakiegoś odburknięcia. Ludzie w Polsce są naprawdę pozytywni, tylko stare stereotypy, telewizja i media kreują obraz Polaka pochmurnego i niemającego poczucia humoru.
AJ: Widać, że liczba wyświetleń i udostępnień stale rośnie. Niedawno pojawiliście się też gościnnie u Abstrachuje.TV. Masz jakiś plan na przyszłość związany z kanałem? Traktujesz to jako poboczny projekt czy może obecność w czołówce polskich youtuberów to priorytet?
PJ: Marzeniem jest tworzenie pełnometrażowych filmów, bo wierzę, że nasza ekipa jest w stanie odmienić to nudne polskie nierozwijające się od lat 90. kino na lepsze :)