
Czytanie artykułu poniżej poważnie szkodzi tobie i osobom w twoim otoczeniu. Wszystkie przytoczone nazwiska wyróżniły się świeżością umysłu, bezgraniczną głupotą bądź sowitą kopertą dla autora. Pierwszym gratuluję, drugim współczuję, trzecim – dziękuję.
Izabella Łukomska-Pyżalska, businesswoman
Projekt 500 złotych na każde kolejne dziecko nie powinien dyskryminować dzieci z jakiejkolwiek grupy społecznej. Rodziny bardziej zamożne też trzeba docenić
Poznańska businesswoman Izabella Łukomska-Pyżalska zabrała głos w sprawie wyborczej obietnicy PiS (500 złotych na dziecko). Zdaniem poznanianki Prawo i Sprawiedliwość nie powinno wykręcać się i mówić, że pieniądze będą trafiać wyłącznie do najbiedniejszych rodzin. Bogatym także one się należą. Zaskakujące, że niemal od razu do tych słów odniosła się premier Beata Szydło - zwiększając deficyt budżetowy. Nic dziwnego, podobno Pyżalska ma apetyt na kolejną szóstkę dzieci.
Roman Giertych, prawnik
Były minister edukacji Roman Giertych – ten, który wyrzucił z listy lektur Gombrowicza – pojawił się na marszu Komitetu Obrony Demokracji. Polityk nie ukrywał swojej niechęci wobec rządzącej partii. Zagrzewał manifestujących hasłami: „Precz z Kaczorem, dyktatorem!”, „Kto nie skacze, ten za PiS-em”. Trudno tego wydarzenia nie powiązać z dzisiejszą premierą filmu „Gwiezdne Wojny”. Giertych jednoznacznie przeszedł na jasną stronę mocy.
Jarosław Kaczyński, prezes PiS
Metody obecnej walki opozycji z rządem są powrotem do lat 2005-2007, ale także do czasów rządów Jana Olszewskiego, czyli też naszych. To się powtarza. To jest ten nawyk donoszenia na Polskę za granicą. W Polsce jest taka fatalna tradycja zdrady narodowej. I to jest właśnie nawiązywanie do tego. To jest jakby w genach niektórych ludzi, tego najgorszego sortu Polaków.
Mariano Rajoy, premier Hiszpanii
Premier Hiszpanii Mariano Rajoy w czasie przedwyborczej kampanii spotkał się z wyborcami w Pontewedrze. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie został w czasie ulicznego wywiadu uderzony pięścią w twarz. Napastnikiem okazał się 17-latek tłumaczący się „frustracją polityczną”. Ciekawostką jest, że ręka młokosa znalazła się na skroni Rajoya w momencie, gdy ten nie potrafił odpowiedzieć na pytanie dziennikarza, czym jest „demokracja bezpośrednia”. 17-latek uczynił to bez używania słów.
Joanna Krupa, modelka
Nie jestem jeszcze gotowa na dziecko
Tematem przewodnim mijającego tygodnia były dzieci. Do niego ustosunkowała się także polsko-amerykańska celebrytka Joanna Krupa. Modelka zadeklarowała w wywiadzie, że nie jest jeszcze gotowa na dziecko. Czy bardziej stosowne pytanie nie powinno brzmieć - czy dziecko jest gotowe na Joannę Krupę?
Robert Biedroń, polityk
Chciałem popełnić samobójstwo. Nie chciałem być ciotą
Prezydent Słupska Robert Biedroń zmroził własnych sympatyków informacją o chęci popełnienia samobójstwa w młodości. Jak opowiada, bał się ciężaru łatki cioty i stygmatu bycia homoseksualistą. Paradoks tej sytuacji polega na tym, że większość obrażanych homoseksualistów okazuje się życiowymi herosami, podczas gdy osoby obrażające – życiowymi ciotami.
Ryszard Petru, polityk
Lider Nowoczesnej Ryszard Petru w czasie sejmowego wystąpienie zwrócił się z prośbą do Krystyny Pawłowicz, żeby przestała się walić ręką w łeb, podczas gdy on przemawia. Wydaje się, że uwaga Petru była wynikiem dobrej woli i obawy, że takim zachowaniem posłanka może zrobić sobie krzywdę. Niestety po raz koleiny prawdziwe okazało się powiedzenie „Mądry Polak po szkodzie”. Pawłowicz ma już od dawna nieodwracalne zmiany w mózgu.
Beata Szydło, premier
Tym, którzy krzyczą, nie chodzi o demokrację, ale o obronę lobby banków i zagranicznych korporacji
Jerzy Stuhr, aktor
Umiem mamić ludzi. Jakbym przemówił na rynku, to masy by poszły
Legenda polskiego kina Jerzy Stuhr przechwala się, że gdyby chciał, to zostałby prezydentem Polski. Uważa, że nic w tym trudnego, wystarczy tylko mieć dobrą gadkę. Pamięta ktoś Jerzego Stuhra śpiewającego w Opolu „Śpiewać każdy może”? Jak widać, przesłanie może tyczyć się także polityki.
Jan Kowalski, polski obywatel
Razem z żoną postanowiliśmy, że będziemy starać się o dziecko.
Andrzej Duda, prezydent Polski
Zwierzchnik sił Prawa i Sprawiedliwości Andrzej Duda zapomniał o swoim samochodzie w Krakowie. Źle zaparkowane auto zaczęło irytować okolicznych mieszkańców do tego stopnia, że postanowili złożyć donos na policję. To już jest kolejny dowód na to, że Duda nie jest prezydentem neutralnym światopoglądowo. Niedawno składał hołd Tadeuszowi Rydzykowi, teraz okazuje się NIEDZIELNYM kierowcą.