
„Martwe zło”: sztuczne flaki, krew i gagi. Powrót kultowej serii kina klasy B
5 min. czytania
10 listopada 2015
Chodzący seks. Stary, siwy, dobre piętnaście kilo nadwagi, brak jednej dłoni, od lat pracuje w supermarkecie. A i tak chciałabyś go zaliczyć, kotku. Nawet o tym nie wiesz, śliczna, ale prędzej czy później, w Twojej głowie pojawi się taka myśl. To w końcu Ash Williams. I znów kopie złe, martwe dupska!