
Można tu było spotkać Cybulskiego, Holoubka i Słonimskiego. W latach 50. i 60. na parterze przy Foksal 17 w Warszawie mieściła się słynna kawiarnia nazywana powszechnie Café Snob. Mniej znana jest przedwojenna historia kamienicy, w której lokal działał pod nazwiskiem Eugeniusza Bodo.
Kamienica została wybudowana w latach 1912-1913 na zlecenie Henryka Lewenfisza. Autorem projektu była spółka architektoniczna należąca do Józefa Czerwińskiego i Wacława Heppena. Już pod koniec 1913 r. w prasie ukazały się pierwsze ogłoszenia oferujące wynajem powierzchni w kamienicy.
W 1939 r. apartament na drugim piętrze przy Foksal 17 (wtedy Pierackiego) wynajął Eugeniusz Bodo. Można go było spotkać na klatce schodowej i w kamienicy, gdy spacerował z ukochanym psem, dogiem arlekinem Sambo.
W styczniowym numerze z 1939 r. magazyn „Kino” opublikował informację, że w Warszawie Bodo otwiera kawiarnię na parterze kamienicy, w której zamieszkał. Idąc za wzorem zagranicznej mody chciał skupić filmową branżę przy kawiarnianych stolikach. Możliwe, że zdecydował się na ten krok za namową swojej partnerki Reri, aktorki tahitańskiego pochodzenia. Lokal był skromny, „stolików było chyba z dziesięć, a na małej scenie stało pianino” – wspomina jedna z klientek. Nowoczesne wnętrza zaprojektował Józef Galewski, scenograf wielu warszawskich teatrów dramatycznych, rewii i kabaretów.
Na początku działalności sam aktor witał i zabawiał gości, jednak gdy kawiarnia stała się dostępna dla wszystkich, Bodo pojawiał się tam coraz rzadziej. Powód był prosty. Bodo dał kawiarence nazwisko, za co otrzymywał comiesięczną pensję. Prawdziwym właścicielem był znany warszawski restaurator Zygmunt Woyciechowski.
W czasie wojny nadal używano nazwy Café Bodo. Jako kelnerów zatrudniono znanych artystów m. in. Mieczysławę Ćwiklińską, Wandę Bartówną czy Mieczysława Fogga.

Kamienica spłonęła w 1944 r. Odbudowano ją w 1948 r., jednak budynek stracił dwie kondygnacje. Elegancki balkon usunięto w latach 60. XX w., gdy wytynkowano fasadę. W budynku ulokował się wówczas Państwowy Instytut Wydawniczy, który na parterze otworzył księgarnię z maleńką kawiarnią, przez którą przewinęło się wielu powojennych poetów i pisarzy: Antoni Słonimski, Leszek Kołakowski, Paweł Jasienica czy Janusz Głowacki. Nazywana była Café Snob. Jej działalność przypominała przedwojenne kawiarnie literackie. „Prawdziwa kawiarnia literacka była nie tylko miejscem, gdzie mówiono o poezji i rzeczach pokrewnych inaczej i z humorem, była ośrodkiem prądów i haseł artystycznych” – twierdzi Andrzej Z. Makowiecki. To tu w 1964 r. narodził się pomysł stworzenia protestacyjnego „Listu 34” przeciw cenzurze skierowanego do premiera Józefa Cyrankiewicza.


Po burzliwych, marcowych wydarzeniach Café Snob została zamknięta przez władze. Na krótko przed likwidacją Państwowego Instytutu Wydawniczego w 2012 roku, pracownicy ufundowali tablicę przypominającą o kawiarni.

Dziś w tym miejscu od kilku lat mieści się Opasły Tom, kameralny lokal warszawskich restauratorów Kręglickich, zaaranżowany w miejscu istnienia Państwowego Instytutu Wydawniczego.