Nie kupuj kota w mikołajkowym worku. Zwierzę nie jest prezentem

żurnalista

Zodiakalny strzelec, który zgodnie z horoskopowym opisem nie może wysiedzieć na miejscu. Obywatelka świata. Recenzentka i newsmenka filmowa, z zawodu i pasji marketingowiec. Sweet sexteen obchodzi co roku. Aby ją znaleźć nasłuchujcie chrupania popcornu w sali kinowej, bądź wypatrujcie rozwianych włosów na lokalnym ryneczku, wśród sezonowych produktów.

 6 min. czytania
 1
 9130
 5 grudnia 2015
Skitterphoto
Jednym zdaniem: Czy naprawdę jesteś gotów na zostanie zwierzęcym opiekunem?

Lądują na ulicy, zamarzają przywiązane do drzew. Są wyrzucane w kartonach, pozostawiane na śmietnikach, a w najlepszym wypadku – podrzucane do schroniska. Nie i jeszcze raz nie! Zwierzę nigdy nie jest dobrym prezentem na święta.

Słodkie zwierzaki zza wystawowych szyb sklepów zoologicznych przyciągają uwagę najmłodszych. W okresie przedświątecznym zainteresowanie zakupem żywego przyjaciela wzrasta. Uroczy szczeniaczek pod choinkę wydaje się prezentem idealnym dla ukochanej osoby. Bo czy może być coś piękniejszego niż nowy przyjaciel wyskakujący z pudełka z kokardką na szyi?

Niestety, świąteczny czar pryska, gdy okazuje się, że to żywe stworzenie wymaga opieki, czasami całodobowej, że ma swoje humory i potrafi być nieznośne, a nawet, że choruje i koszty jego utrzymania wzrastają. Kierując się chwilą emocji lub kaprysem dziecka, możemy nie tylko skazać zwierzę na okropny los, ale i sobie przysporzyć wielu dodatkowych problemów.

– Prezent prezentowi nierówny – mówi Małgorzata Lamperska ze Schroniska dla Zwierząt w Poznaniu. – Jeśli przychodzi rodzina, która od dłuższego czasu przymierza się do adopcji psa czy kota i postanawia, że zaadoptuje go na święta czy np. urodziny dziecka, to nie ma w tym nic złego; jeśli jest to przemyślana decyzja, cała rodzina bierze za zwierzaka odpowiedzialność, a święto jest tylko pretekstem. Inaczej jest, gdy ktoś postanawia komuś zrobić prezent-niespodziankę: w takich sytuacjach nie wydajemy zwierząt i prosimy, by przyszły właściciel stawił się w schronisku i je sobie wybrał.

Rozpoznanie pobudek ludzi odwiedzających takie placówki nie jest jednak łatwe, dlatego też schroniska i fundacje, w trosce o los zwierząt, zwracają szczególną uwagę (zwłaszcza w okresie przedświątecznym) na to, komu wydają zwierzaki, a procedury przedadopcyjne są jeszcze bardziej zaostrzone.

– Każda osoba adoptująca szczeniaka zobowiązana jest do wypełnienia ankiety przedadopcyjnej. To 6 kartek pytań – przeróżnych – tłumaczy Marta Olesińska ze Schroniska dla Zwierząt w Łodzi. – Po wypełnieniu ankiety analizujemy wszystkie odpowiedzi, przeprowadzamy długą rozmowę z potencjalnymi opiekunami, bazując na odpowiedziach z ankiety. Jeśli zaniepokoi nas którakolwiek odpowiedź albo jest ona niezgodna ze standardami obowiązującymi w schronisku, informujemy, że przed adopcją konieczna jest wizyta przedadopcyjna w domu.

Mamo, kupmy króliczka

Jeśli dziecko bardzo prosi o zwierzaka, nie zawsze warto ulegać tej presji. Zadaj sobie kilka prostych pytań:

Czy jest w wieku, w którym będzie potrafiło zajmować się zwierzęciem?

Czy sprawdziłeś, czy nie jest uczulone na futro?

Czy w razie wyjazdu będziecie mieli zaufane i chętne osoby do zajęcia się pupilem?

Czy jeśli dziecku znudzi się zwierzak, to z chęcią podejmiesz się opieki nad nim?

Zwierzę to nie nauczyciel. Jeśli chcesz na nie zwalić obowiązek nauki dziecka odpowiedzialności, to źle wybrałeś. Tak naprawdę ta rola i tak spadnie na Ciebie – bo to z Ciebie dziecko bierze przykład. Jeśli nie będziesz zajmować się zwierzęciem, utrwalisz w dziecku złe postawy, a żywe stworzenie na tym ucierpi.

Pomysł zakupu towarzysza jako leku na samotność to kolejny częsty powód obdarowywania zwierzętami. Tymczasem zapominamy, że osoby starsze nie mają siły wyprowadzać pupili na spacer kilka razy dziennie lub po prostu uważnie opiekować się nimi, nie mówiąc już o taszczeniu transporterów do lecznicy. Mogą także nie być w stanie finansowo utrzymać zwierzęcia – wówczas dochodzi do sytuacji, gdy kot czy pies otrzymuje resztki ze stołu, co może mu tylko zaszkodzić.

Fundacja Viva stworzyła stronę w całości poświęconą kupowaniu żywych podarków. Twórcy wprost mówią, że taki prezent to nie tylko problem dla zwierząt, ale także dla ludzi. Jeśli naprawdę chcesz obdarować kogoś żywą istotą, dokładnie przeanalizuj sytuację i zastanów się, czy obie strony na tym skorzystają.

Bądź prawdziwym Mikołajem

Faktem jest, że co roku pojawia się u nas kilka osób „obdarowanych”, statut schroniska nie pozwala nam jednak na przyjmowanie zwierząt w takich przypadkach i udzielamy jedynie porad, jak można szukać im nowego domu – mówi Mariusz Maj ze Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Warszawie. – Zachęcamy, aby robić bliskim raczej prezent w postaci przedświątecznej wizyty w schronisku, tak, aby ewentualna decyzja była świadoma i nie unieszczęśliwiła zwierzęcia.

Jeśli w rodzinie masz miłośnika zwierząt, jest tyle ciekawych opcji na obdarowanie go trafionym prezentem. Album z pięknymi fotografiami albo bilety do oceanarium będą o wiele lepszym pomysłem niż próba uszczęśliwienia go na siłę zwierzakiem. Warto uczestniczyć w corocznej akcji mikołajkowej, jaką prowadzi schronisko na Paluchu. Tym razem szczególnie potrzebne są karmy weterynaryjne, m.in dla zwierząt z chorymi nerkami, trzustką i dla pupili w podeszłym wieku – Cały grudzień to najgorętszy okres, jeśli chodzi o dary, zwłaszcza zbiórki szkolne – dodaje Mariusz Maj. Kupno karmy za paręnaście złotych, koców czy zabawek i wyprawa z dzieckiem na pomoc bezdomnym zwierzętom wykształci w nim empatię i wyrobi nawyk pomocy potrzebującym. Za niewielką kwotę można więc zyskać coś bezcennego.

Jeśli pojąłeś decyzję

Bez względu na to, czy chcesz sprawić komuś radość, czy sam przygarnąć zwierzę, powinieneś rozważyć wszystkie za i przeciw. Pomocne w podjęciu decyzji będzie przeprowadzenie wywiadu na temat danego zwierzęcia, aby sprawdzić, czy na pewno jest to dla nas idealny pupil. Gabinet weterynaryjny Mobilvet przygotował listę informacji, jakie powinniśmy posiadać przed pozyskaniem zwierzęcia:

– jak opiekować się danym gatunkiem / rasą i z jakimi kosztami się to wiąże (np. właściwa wyprawka dla gada to koszt od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych!),

– jakie są podstawowe zabiegi pielęgnacyjne i profilaktyczne i ile czasu trzeba na nie poświęcić,

– jakie choroby są częste u danego gatunku / rasy,

– czy wszystkie zwierzęta można głaskać i brać na ręce.

Na problem „żywych prezentów” uczula także Fundacja Psi Los: – Pamiętajmy o tym, że upominek będący żywym zwierzęciem wręczamy komuś na wiele, wiele lat, na dobre i złe. Przemyślmy, co obdarowany zrobi z „prezentem” podczas wakacji, zimowych ferii, majowego weekendu i innych okolicznościowych wyjazdów. Zanim zdecydujemy się wpaść na pomysł podarowania komuś żywego organizmu, postarajmy się dowiedzieć, czy obdarowany na pewno będzie z niego zadowolony, czy jest na tyle odpowiedzialny, aby uszczęśliwić go czymś, co żyje, czuje, widzi, słyszy. Czy tego rodzaju prezent nie okaże się żywym problemem, który jako taki ma swoje np. fizjologiczne potrzeby, wymaga karmienia, opieki, leczenia, szczepienia, zainteresowania, pieszczot i miłości?

Jeśli odpowiemy sobie na te wszystkie pytania i stwierdzimy, że jesteśmy gotowi na przygarnięcie zwierzaka, to nie pozostaje nam nic innego niż przygotować dla niego odpowiednie warunki i cieszyć się na wspólną przyszłość.

Takie na dzisiejszą złotą polską zimę jak znalazł ;)

Posted by Psie Sucharki on 4 grudnia 2015

Nie kupuj, adoptuj

Adopcja jest lepszym wyborem niż zakup zwierzęcia w sklepie. Prócz schronisk jest także wiele innych miejsc, takich jak fundacje, z których można pozyskać przyjaciela. Tam szukają domu także młode stworzonka. Pokażmy dzieciom, że zwierząt się nie posiada, nie kupuje w sklepach zoologicznych, w których przebywają jednokrotnie w niełatwych warunkach.

Często do adopcji oddawane są szynszyle zaniedbane, które dla kogoś były zbyt trudne / drogie / kłopotliwe i czasami trzeba włożyć nieco więcej zaangażowania, pracy i uwagi, żeby „odżyły”. Nie ma jednak większej satysfakcji niż taka odratowana szynszyla, która śpi nam na rękach, rozkosznie rozkłada się w hamaku czy czuje się u nas w pełni swobodna – opowiada autorka bloga uszynszyla.pl.

Przygarnięcie zwierzaka to musi być przemyślana decyzja, a Ty powinieneś być w pełni świadomy późniejszych konsekwencji. Zamiast kupować – adoptuj, a na datę wręczenia dziecku nowego przyjaciela nie wybieraj dnia jego urodzin czy Mikołajek. Zrób oddzielne święto – dzień, w którym Wasze grono powiększy się o nowego członka rodziny.

Udostępnij na  (9130)Zobacz komentarze (1)